<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
	<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title>Tofifest News</title> 
	<link href="http://www.tofifest.pl/atom/pl" rel="self"/>
	<updated>2012-05-17T21:42:09+02:00</updated>
	<author> 
		<name>TOFIFEST International Film Festival</name>
	</author>
	<id>http://www.tofifest.pl/atom/pl</id>	<entry>
		<title><![CDATA["Tofifest 2012: Ruszył nabór filmów"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/105"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/105</id>
		<updated>2012-05-10T01:27:43+02:00</updated>
		<content><![CDATA["W ramach 10. edycji Międzynarodowy Festiwal Filmowy Tofifest zaprasza do udziału w trzech konkursach: dwóch międzynarodowych i jednym krajowym. Obowiązują zasady te same, co w latach poprzednich.
Konkurs pierwszych i drugich filmów ON AIR zaprasza filmy nigdzie wcześniej niepokazywane.  Te filmy będą miały pierwszeństwo w selekcji. Drugi konkurs filmów krótkometrażowych SHORTCUT zaprasza formy filmowe z całego świata do 35 minut. Konkurs Polski – FROM POLAND zaprezentuje zmasowaną dawkę polskiego kina.
Filmy, które nie dostaną się do konkursów, a zdaniem komisji będą prezentowały wysoki poziom artystyczny zostaną zaprezentowane w innych sekcjach. Produkcje zawalczą po raz kolejny o Złote Anioły dla najlepszych filmów.
Termin zgłoszeń  filmów na festiwal upływa 10 września 2012 r., ale o przyjęciu decyduje data wpłynięcia zgłoszenia konkursowego on-line. Kopie przeglądowe filmów należy nadesłać do Biura Festiwalowego maksymalnie tydzień od daty zamknięcia naboru (do 17 września 2012 r.). Zgłoszenie on-line znajdziecie Państwo tutaj: http://www.tofifest.pl/pl/submit.
Kopie przeglądowe prosimy nadsyłać pod adres:Międzynarodowy Festiwal Filmowy TOFIFESTul. Ducha Świętego 2a/2 (II piętro)87-100 Toruń (competition@tofifest.pl)
Czekamy na Wasze filmy!"]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Kujawsko-Pomorskie Filmowe Wydarzenie Roku 2011"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/104"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/104</id>
		<updated>2012-01-06T01:56:08+01:00</updated>
		<content><![CDATA["Kujawsko-Pomorskie Filmowe Wydarzenie Roku 2011 to plebiscyt — zabawa, ale mająca poważne podstawy. Wydarzenie Roku wybieramy już trzeci raz. Za każdym razem przyświeca nam jeden cel — aby w ten sposób dawać znak filmowcom lokalnym oraz tym związanym z naszym regionem, że nie są sami, że widzimy ich pracę i doceniamy efekty.
To naturalna kontynuacja drogi, jaką idzie festiwal Tofifest. Bo plebiscyt to „dziecko” prowadzonej od powstania Tofi inicjatywy promocji kina lokalnego pt. „Lokalizacje”. Nikt tak jak my nie zna tajników kina związanego z Kujawsko-Pomorskim, dlatego listę nominacji budujemy na podstawie danych zbieranych systematycznie, przez cały rok, dla prowadzonego przez Tofi, jedynego w kraju (!) bloga filmowego koncentrującego się na kinie konkretnego regionu — czyli TofiBloga.
A to nominacje za ubiegły rok:

Rok Piotra Głowackiego
Toruńska „wiosna filmowa” — cały Toruń kręci
„Sufferossa” nominowana do internetowego Oscara 2011
Jim Sheridan z niepokornym Złotym Aniołem
Złoty Lew aktorski dla Gąsiorowskiej
„Stolik filmowy” na Bydgoskim Kongresie Kultury
Premiera „Hakawati” Marcina Sautera
Cybulski dla Romy, Magdy i Kuby
Jakub Gierszał — Shooting Star
Animacja „Paths of hate” Damiana Nenowa na krótkiej liście nominacji do Oscara
Nominacja dodatkowa: Koloroffon i Krzysiek Nowicki atakują

Rok Piotra Głowackiego
Piotr Głowacki, aktor który swoją ekranową przygodę zaczynał w toruńskim Studio P., rok 2011 może zaliczyć do wyjątkowo udanych. Na ekrany weszły filmy, w których zagrał ważne i dobre role: u Agnieszki Holland w „In Darkness”, u Waldemara Krzystka w „80 milionów”, u Jerzego Hoffmana w „Bitwie warszawskiej”, u Jana Komasy w „Sali samobójców”. A do tego w serialach „1920” Macieja Migasa i „Instynkt” Patryka Vegi. A w styczniu 2012 zaczyna kręcić film w Toruniu!

Toruńska „wiosna filmowa” — cały Toruń kręci
Le Kolektiff Negative pokazuje pełnometrażowy „Zakazany owoc nr 6”, Marcin Gładych kręci „Panoptikon”, Marcel Woźniak „Caisse”, a Ryszard Kruk „Homo musicus”. Sebastian Płocharski zastanawia się nad „4na5”, zaś filmoznawca Radek Osiński realizuje film edukacyjny o kinie robionym w Toruniu. Cały Toruń kręci!

„Sufferossa” nominowana dointernetowego Oscara 2011
Film Dawida Marcinkowskiego, reżysera wywodzącego się z Torunia, w rok po premierze nadal święci sukcesy. Został nominowany w kategorii Online Film &amp; Video do Webby Awards, zwanych Internetowymi Oskarami. Wygrał też festiwal w Stuttgarcie.

Jim Sheridan z niepokornym Złotym Aniołem
Sześciokrotnie nominowany do Oscara twórca „Mojej lewej stopy” odebrał w Toruniu Złotego Anioła za Niepokorność Twórczą podczas gali zakończenia 9. edycji MFF Tofifest. Spotkał się z widzami, dla młodych filmowców poprowadził masterclassy. Obiecał powrót, bo „zakochał się w mieście”.

Złoty Lew aktorski dla Gąsiorowskiej
Bydgoszczanka Roma Gąsiorowska została uhonorowana podczas tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodą dla Najlepszej Aktorki Pierwszoplanowej za rolę w filmie Leszka Dawida „Ki”.

„Stolik filmowy” na Bydgoskim Kongresie Kultury
Podczas wyjątkowego wydarzenia jakim był wrześniowy Kongres, swoje miejsce miało też środowisko filmowe. Filmowcy z regionu sformułowali w czasie obrad tzw. „stolika tematycznego” postulaty mające na celu poprawę sytuacji kina regionalnego. Zostały one oficjalnie ogłoszone podczas zakończenia Kongresu. Jeden doczekał się już realizacji – w Bydgoszczy powstanie kino studyjne.

Premiera „Hakawati” Marcina Sautera
Podczas otwarcia festiwalu reportażu Camera Obscura w Bydgoszczy odbyła się premiera najnowszego filmu Marcina Sautera „Hakawati” o syryjskich opowiadaczach bajek. Sauter to jeden z najbardziej znanych w świecie filmowców z Bydgoszczy, w której wraz z Maciejem Cuske tworzy Bydgoską Kronikę Filmową przy MOK.

Cybulski dla Romy, Magdy i Kuby
Roma Gąsiorowska wywodząca się z Bydgoszczy („Ki”), torunianka Magda Czerwińska („Kret”) oraz związany z Toruniem Kuba Gierszał („Sala samobójców”) zostali nominowani do najbardziej prestiżowej polskiej nagrody dla młodych aktorów — Nagrody im. Zbigniewa Cybulskiego. Gierszał wygrał w głosowaniu internautów.

Jakub Gierszał — Shooting Star
Związany z Toruniem Kuba został zaproszony do grona Shooting Star 2012, czyli 10 młodych, europejskich aktorów uważanych za najciekawsze talenty kontynentu. Program ten został stworzony przez European Film Promotion. Obecność w nim to wydarzenie prestiżowe i otwierające wielkie perspektywy. Nominacja do tego tytułu otworzyła drogę do międzynarodowej kariery m.in. France Potente, Rachel Weisz i Danielowi Craigowi. Tournee zaczyna się na Berlinale 2012. Kandydaturę aktora zgłosił Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Animacja „Paths of hate” Damiana Nenowana krótkiej liście nominacji do Oscara
Animacja bydgoszczanina Damiana Nenowa z warszawskiego studia Platige Image znalazła się na tzw. krótkiej liście nominacji do Oscara 2011 za najlepszą animację krótkometrażową (ostateczną finałową piątkę nominowanych filmów członkowie Akademii ogłoszą 24 stycznia 2012).

Nominacja dodatkowa:Koloroffon i Krzysiek Nowicki atakują
Nowicki z bydgoskiego Koloroffonu wiosną zorganizował nowy, niezależny festiwal filmowy Koloroffon FF, a od połowy roku w mieście nad Brdą szaleje „Kino Trzecie Oko” — inicjatywa zastępująca brak kina studyjnego w mieście. Do tego na koniec roku Nowicki zaserwował nam premierę swojego najnowszego dokumentu „Tu było kino”, o starych bydgoskich kinach.
"]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Tofifest wydarzeniem roku 2011? Czemu nie!"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/103"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/103</id>
		<updated>2011-12-29T11:33:36+01:00</updated>
		<content><![CDATA["Grupa Radio Gra, Gazeta Wyborcza oraz Gazeta Pomorska nominowały nasz festiwal do tytułu Wydarzenia Roku 2011 w Toruniu. Cieszymy się i oczywiście prosimy Was o głos na nas i naszych tegorocznych gości, Jima Sheridana, Jiriego Menzla i Jerzego Stuhra.
Trzymają poziom — tak pisze o nas Gazeta Pomorska i dodaje — W kategorii film na pierwszym planie pozostaje Międzynarodowy Festiwal Filmowy Tofifest. Jiri Menzel, Jim Sheridan, Jerzy Stuhr, Robert Więckiewicz — to zaledwie początek długiej listy znakomitości, które gościły na przełomie czerwca i lipca w Toruniu. Nas cieszy wniosek zapisany na końcu: Trudno wyobrazić sobie początek lata w mieście bez Tofifest. No pewnie. A głosujemy wchodząc tutaj i zjeżdżając o ekran niżej, na ulokowaną po prawej stronie sondę.

Sławni goście na Tofifest — to toruńska Wyborcza — Tofifest należy do największych w Polsce letnich festiwali filmowych. W czerwcu 2011 r. — podczas dziewiątej już edycji —potwierdził swoją klasę. Do Torunia przyjechali m.in. reżyserzy Jiri Menzel, Jim Sheridan, Dagur Kari, aktorzy Jerzy Stuhr i Robert Więckiewicz. Jury przewodniczył znany krytyk Tadeusz Sobolewski. No to głosujemy :) Sonda do klikania po prawej stronie na dole.

Gwiazdy na Tofifest — słusznie zauważa portal Gra.fm. I dalej — Kilkaset filmów z kilkudziesięciu krajów. Najsłynniejsi twórcy i aktorzy filmowi. Wszyscy przyjeżdżają co roku do Torunia — notują dziennikarze. Zauważają też uhonorowanie podczas Gali Otwarcia Specjalnym Złotym Aniołem za Niepokorność Twórczą wirtuoza polskiego kina Jerzego Stuhra. Dostrzeżono też prezentacje Kina Młodych Gniewnych, twórczości Jima Sheridana, Grzegorza Królikiewicza i Nowego Kina Serbii, a także wizyty aktorów takich jak Magdalena Boczarska, Robert Więckiewicz, Aleksandra Nieśpielak, Bartłomiej Topa oraz reżyserów: Lech Majewski, Krzysztof Zanussi, Przemysław Wojcieszek, Antoni Krauze, Marek Stacharski, Mehdi Naderi i Rafał Kapeliński. Głosujemy tutaj.
Dziękujemy z góry za głosy!"]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["„Barbakan” wygrywa TSFF"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/102"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/102</id>
		<updated>2011-12-12T13:32:53+01:00</updated>
		<content><![CDATA["Krótkometrażowy „Barbakan” Bartłomieja Żmudy wygrał czwartą edycję Toruń Short Film Festiwal. Zwycięzcę zakończonego w niedzielę toruńskiego festiwalu wybrali widzowie, którzy oprócz polskich shortów obejrzeli też libańskie niepokorne kino, duńskie filmy familijne oraz animacje Łukasza Górasa. Festiwal zakończył premierowy pokaz legendarnego „Furmana śmierci” — filmu, który zainspirował Bergmana.

Barbakan wyreżyserowany absolwenta łódzkiej „filmówki”, Bartłomieja Żmudę, opowiada o tym, jak wiele może zmienić się w życiu człowieka dosłownie na kilka chwil przed osiągnięciem celu. Żmuda oparł swój film na prawdziwej historii młodego mieszkańca Zgierza. W filmie jest nim 21-letni Emil, który kończy pracę zarobkową w Niemczech i wraca do Łodzi do swojej dziewczyny, będącej w zaawansowanej ciąży, zaledwie 18-letniej Ani. Powrót Emila ma rozwiązać, nie tylko finansowe, problemy pary. Ale los postanawia pokrzyżować plany chłopaka w czasie podróży tytułowym „Barbakanem”, pociągiem ekspresowym relacji Szczecin–Kraków.

Jak podkreślają organizatorzy Toruń Short Film Festival, decyzja widzów okazała się być też przedświątecznym prezentem dla torunian. Główną rolę w Barbakanie gra bowiem aktor wywodzący się z Torunia — Marek Kossakowski. Film dostrzeżono też na świecie. Otrzymał w tym roku nagrody M-nar Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Teheranie (Grand Prix), MFFK Curta Cinema w Rio de Janeiro (Najlepszy Film Fabularny) oraz International Student Film and Video Festival w Pekinie (Nagroda Publiczności).

Kolejne miejsca w głosowaniu widzów TSFF zajęły filmy: „Opowieści z chłodni” w reżyserii Grzegorza Jaroszuka oraz „Paparazzi” w reżyserii Piotra Bernasia.
Festiwal zamknął pokaz legendarnego niemego thrillera sprzed 90 lat — „Furmana śmierci” (Körkarlen) w reżyserii Victora Sjöströma z autorską muzyką na żywo zespołu Signal to Noise Ratio.
„Furman” to ekranizacja powieści noblistki Selmy Lagerlöf. Przez krytyków uważany za pierwsze arcydzieło szwedzkiego impresjonizmu. Ingmar Bergman powiedział o nim: Oglądam ten film co najmniej raz rok. Dla mnie był to przez wiele lat „film wszystkich filmów” i miał decydujący wpływ na moją twórczość.
Toruń Short FF jest istniejącym od 2008 roku festiwalem prezentującym dorobek polskiego i światowego krótkiego metrażu. Festiwal powołali do życia organizatorzy jednego z największych polskich letnich festiwali filmowych — MFF Tofifest. Od początku TSFF odbywa się w najnowocześniejszym w regionie kujawsko-pomorskim Kinie Centrum w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu."]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Bracia Quay i ich „Maska” na TSFF"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/101"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/101</id>
		<updated>2011-12-06T14:47:22+01:00</updated>
		<content><![CDATA["„Maska”, oparte o prozę Stanisława Lema dzieło reżyserów i animatorów lalkowych Braci Quay z muzyką Krzysztofa Pendereckiego, zostanie pokazane podczas Toruń Short Film Festival. Plastyczne arcydzieło znanych animatorów będzie ozdobą Konkursu Polskiego.
Naprawdę z radością o tym informujemy. Zrealizowany w studiu Se-Ma-For obraz jest adaptacją prozy Stanisława Lema. Akcja Maski toczy się w zaawansowanym technologicznie, ale jednocześnie feudalnym świecie. Bezlitosna Duenna — robot naśladujący kobietę — wyrusza z misją do królestwa, by wytropić i zabić naukowca-dysydenta.
W opowiadaniu Sanisława Lema „Maska” chcielibyśmy zawrzeć mroczną historię miłosną, a zarazem horror — z interesującym odwołaniem do motywu Frankensteina — w którym maszyna nieubłaganie poluje na człowieka — mówią o filmie Bracia Quay. Przytoczmy całą ich wypowiedź o idei stojącej u podstaw filmu: W opowiadaniu „to” jest tworzone krok po kroku, część po części, aż nagle w „przypływie płci” maszyna przybiera kształt pięknej kobiety, Duenny. Bezlitosna Duenna wyrusza z misją do wytwornego królestwa, by wytropić i zabić księcia (...). Wydaje się, że maszyna, w tym tak zwanym „przypływie płci”, otrzymała element świadomości, jednak jest to dla nas niejasne, podobnie jak i dla niej samej. Cała historia opiera się na tej wieloznacznej i niedającej spokoju niejasności. Zaprogramowana, żeby zabijać, ale zarazem zdolna, by w tym samym momencie zakwestionować oprogramowanie. Ten konflikt pomiędzy duszą a maszyną, powoduje zawieszenie pomiędzy wiarą i niewiarą w obraz.
Pokaz „Maski” na TSFF: sobota, 10 grudnia 2011, godzina 21.00, Kino Centrum w CSW w Toruniu 

Bracia Quay kolejny raz — po „Ulicy Krokodyli” i „Inwentorium śladów” — biorą na warsztat twórczy polską kulturę. Polskich akcentów jest zresztą w filmie znacznie więcej: muzyka Krzysztofa Pendereckiego, zaangażowanie studia Se-Ma-For, Instytutu Polskiego w Londynie i innych polskich organizacji. Jednak, w przeciwieństwie do wspomnianych filmów, w „Masce” nie odnajdziemy licznych poloników, bowiem film jest osadzony w nieokreślonym miejscu i czasie, w którym feudalizm przeplata się z wyrafinowaną technologią.
A tak o filmie napisał prestiżowy portal Culture.pl:

Jednym z podstawowych pytań stawianych w filmie jest kwestia tożsamości. „Maskę” otwiera sekwencja stworzenia bohaterki — przyoblekania jej w ciało, które następnie okrywa wytworna suknia. W świadomej aktu kreacji protagonistce rodzą się także podmiotowość i seksualność (przejście od rodzaju nijakiego „to” do rodzaju żeńskiego „ona”). Pozbawiona prawdziwych wspomnień jest jednocześnie Duenną, Hrabianką i Sierotą, czyli mieszającymi się w niej genealogiami zaprojektowanymi przez stwórcę. Uwodzicielska, pełna uczuć i wątpliwości bohaterka jest robotem skrytym w ciele kobiety, o czym dowiaduje się podczas desperackiego aktu samookaleczenia, gdy wypoczwarzyła się w „skorpiona ze srebra”. Stworzona przez Króla ma zakodowaną, choć nie od początku uświadomioną misję — zabić mędrca. Ten cel stoi jednak w opozycji do uczuć, które rodzą się w kobiecie-maszynie i do ostatniego ujęcia nie wiemy, co w niej wygrywa: zaprogramowana misja czy miłość […].
 Wątek szukania własnej tożsamości, zabójcza misja i miłosne zaloty przeplatają się z rozważaniami nad bezwzględną naturą władzy, moralnymi dylematami powodowanymi rozdźwiękiem między rozkazem a sumieniem, jak również autotematycznymi rozważaniami nad naturą przekazu filmowego […].
 „Maska” planowana pierwotnie jako film niemy, bez wykorzystania słowa, w trakcie realizacji projektu została wzbogacona o monolog głównej bohaterki filmu, wzorowany zeznaniem protagonistki opowiadania. Podczas adaptacji zrezygnowano jednak ze stylizowanego języka Lema i znacznie go unowocześniono, nie obdzierając jednak warstwy słownej z wewnętrznego humoru, jak w nabierającym dosłownego znaczenia sformułowaniu „Byłam dla niego stworzona”. Monolog ten, czytany z dużą ekspresją przez Magdalenę Cielecką, jest nie tylko motorem napędowym akcji, ale dostarcza także niezbędnych elementów do złożenia łamigłówki, bowiem zarówno fabuła, jak również sposób jej przekazania zachęcają widzów do szukania zaszyfrowanych przez reżyserów sensów […].
Animacja zrealizowana w technice kukiełkowej (stop motion) oparta jest na rytmicznych powtórzeniach, rozmytych, nieostrych kadrach, grze światła i cienia. Muzyka dla filadelfijskich twórców jest bowiem materia prima; to od niej zaczynają prace nad filmem, traktują ją jak partyturę kierującą poczynaniami postaci, oświetleniem, zmianą tempa, ostrości. Praca z kompozycją Krzysztofa Pendereckiego (nie po raz pierwszy zresztą) okazała się bardzo owocna: film zdobył nagrodę m.in. za muzykę na prestiżowym festiwalu w Annecy.

Pokaz „Maski” na TSFF: sobota, 10 grudnia 2011, godzina 21.00, Kino Centrum w CSW w Toruniu 
„Maska”, Polska 2010. Reżyseria, zdjęcia, scenografia, lalki, animacja, montaż: Stephen Quay i Timothy Quay; scenariusz na podstawie opowiadania „Maska” Stanisława Lema: Stephen Quay i Timothy Quay; muzyka: Krzysztof Penderecki; dźwięk: Janusz Czubak; głos postaci animowanej: Magdalena Cielecka; producent: Marlena Łukasik, Zbigniew Żmudzki; koproducent: Paweł Potorczyn, Michał Merczyński, Wojciech Juszczak, Roland Chojnacki; produkcja: Se-Ma-For Produkcja Filmowa, Instytut Kultury Polskiej w Londynie; koprodukcja: Instytut Adama Mickiewicza, Narodowy Instytut Audiowizualny, Estrada Poznańska, Render 305. Czas trwania: 24 minuty.
Nagrody:

III miejsce w kategorii fabuł, CutOut Fest Festival Internacional de Animacion, Queretaro (Meksyk)
Nagroda jury studenckiego, 17. Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Etiuda &amp; Anima”
Pierwsza nagroda w kategorii animacja, Athens International Film and Video Festival
Główna nagroda w kategorii filmów krótkich (15–60 minut), Anifest, Teplice, Republika Czeska
Najlepszy krótki film, International Film Festival of Uruguay
Najlepsza muzyka oryginalna, Festival International du Film d’Animation Annecy
Short Wave Award, 19. Curtas Vila Do Conde, Portugalia
"]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Paparazzi, chłodnia, Liban — zapraszamy na 3. Toruń Short Film Festival"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/100"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/100</id>
		<updated>2011-12-05T15:50:14+01:00</updated>
		<content><![CDATA["Paparazzi i katastrofa smoleńska, miłość w chłodni z mięsem, libańskie bojowniczki opisujące wojnę. To tylko niektóre z tematów rozpoczynającego się w piątek Toruń Short Film Festival. To trzecia edycja tego wydarzenia, przybliżającego najciekawsze filmy krótkometrażowe roku.
Główną osią festiwalu będzie konkurs najlepszych polskich krótkich metraży. Uzupełni go przegląd niepokornego, młodego kina z Libanu, pokazy specjalne oraz przeznaczone specjalnie dla dzieci pasmo duńskiego kina familijnego. Festiwal otworzy znakomity norweski dokument „Gunnar szuka Boga”, a zakończy „Furman śmierci” z muzyką na żywo grupy Signal to Noise. Filmy obejrzymy w nowoczesnym wnętrzu studyjnego Kina Centrum w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej.

Konkurs Polski TSFF to przegląd mocnych, krótkich wypowiedzi filmowych na ważne dla współczesnego świata i Polski tematy. „Czy fotografowanie w Smoleńsku, na potrzeby tabloidów rodzin ofiar byłoby „przegięciem pały?\" — to jedno z pytań jakie zadaje w swoim „Paparazzim” reżyser Piotr Bernaś. Film opowiadający o najgłośniejszym polskim paparazzim Przemysławie Stoppie został nominowany do tegorocznej Europejskiej Nagrody Filmowej. „Po obejrzeniu tego filmu może nawet Polański pozwoli się sfotografować” — argumentowali członkowie Europejskiej Akademii Filmowej.

Uderzająco o wchodzeniu w dorosłość młodego chłopca opowiada w swoim „Glasgow” Piotr Subbotko, scenarzysta znany z „Pitbula” i „Fali zbrodni”. „W mojej historii chodzi o marzenie, inicjację chłopca i jego zderzenie z rzeczywistością, gdzie narodziny sąsiadują ze śmiercią” — mówi reżyser. Warto dodać że główną rolę drugoplanową zagrał w tym filmie wracający po latach Zygmunt Malanowicz, znany szerzej jako… Zbyszko z Bogdańca.

Festiwale Młodzi i Film w Koszalinie, Nowe Horyzonty we Wrocławiu oraz Etiuda i Anima w Krakowie nagrodziły swoimi Grand Prix kolejny film prezentowany na Toruń Short FF — „3 dni wolności”, Łukasza Borowskiego. Film opowiada o pierwszych dniach na wolności mężczyzny, który odsiedział wieloletni wyrok za śmiertelne pobicie dwóch osób. „3 dni” wywołały na forach internetowych skrajne emocje. Od pochwał za dostrzeżenie potrzeby pomocy więźniom po długich wyrokach, po zdania takie jak to: „nie popadajmy w absurd. Za «niewinność» nie garował” (forum MMKraków.pl).

Główne nagrody w Teheranie, Rio de Janeiro oraz Pekinie zdobył kolejny film konkursowy „Barbakan” Bartłomieja Żmudy. Prosta z pozoru historia 20-letniego chłopaka wracającego z pracy w Niemczech do oczekującej dziecka 18-letniej dziewczyny, dalekobieżnym ekspresem „Barbakan” relacji Szczecin–Kraków.

Na koniec warto wspomnieć o tragikomicznej historii miłości która narodziła się w… chłodni działu mięsnego wielkiego supermarketu. „Opowieści z chłodni” Grzegorza Jaroszuka to nagradzana historia dwójki najgorszych pracowników supermarketu, którzy muszą znaleźć cel w życiu.

Niezwykle rzadko na polskich ekranach pojawia się kino z Libanu. Ten mały, bliskowschodni kraj od dziesięcioleci wstrząsany nieustającymi konfliktami nadal produkuje filmy. W Toruniu zobaczymy cztery krótkometrażowe produkcje mówiące o emigracji z Libanu („Sea Sonata”), losie Beduinów („Of this Country”), czy narkotykowym podziemiu w libańskich miastach („Tattooed Eye”). Wstrząsająco brzmią też słowa bojowniczej libańskich walczących z wojskiem izraelskim zarejestrowane przez reżyserkę Sahar Assaf w głośnym dokumencie „Aby pozostało wspomnieniem… Bojowniczki” („So it will only be a memory… Women fighters”).

W tym roku Toruń Short odstąpi od reguły pokazywania jedynie krótkich metraży. W programie pojawia się dłuższe produkcje. Festiwal otworzy znakomity dokument Gunnara Halla Jensena „Gunnar szuka Boga” („Gunnar Goes to God”). To historia zamożnego Norwega z klasy średniej, który rzuca wygodne życie i namawia trójkę przyjaciół na wyjazd do egipskiego klasztoru. Wszystko to aby znaleźć sens życia… Zakończenie TSFF uświetni zaś pokaz „Furmana śmierci” („Körkarlen”) z 1921 roku, w reżyserii Victora Sjöströma twórcy tzw. „szkoły szwedzkiej w kinie niemym”. Przez krytyków film uważany jest za pierwsze arcydzieło szwedzkiego impresjonizmu. Muzykę na żywo stworzy zespół Signal to Noise Ratio zaliczany do nurtu rocka progresywnego.
TSFF w tym roku po raz pierwszy uśmiecha się tak szeroko do dzieci — codziennie o 12.00 przygotował dla nich „Duńskie bajanie na ekranie”. Wyjątkowa podróż w świat dziecięcego kina z Danii obejmie m.in. pełnometrażowe opowieści o codziennych kłopotach kilkuletnich chłopaków („Mali hakerzy”, reż. Christian E. Christiansen), jak i adaptacje klasycznych baśni J. Ch. Andersena („Dzikie łabędzie”, reż. Peter Flinth, Ghita Nørby). Bajki duńskie zobaczymy dzięki Duńskiemu Instytutowi Kultury.
Wstęp na festiwalowe pokazy jest bezpłatny. I dla dużych i dla małych. Projekt TSFF dofinansowany jest ze środków Miasta Toruń. Program TSFF znajdziecie tutaj www.tofifest.pl/pl/tsff · www.facebook.com/tofifest.
3. Toruń Short Film FestivalKino Centrum, Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu9-11 grudnia 2011
"]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["„Pączek i potwory magmy”. Premiera trailera"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/99"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/99</id>
		<updated>2011-08-23T13:49:26+02:00</updated>
		<content><![CDATA["9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Tofifest 2011 we współpracy ze  Stowarzyszeniem Sztuka Cię Szuka zapraszają na premierę trailera filmu „Pączek i  potwory magmy”, podsumowującego cykl warsztatów towarzyszących  festiwalowi.
Premiera odbędzie się w poniedziałek, 29 sierpnia 2011 r., o godzinie 18.00 w Kinie Centrum w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu (ul. Wały gen. Sikorskiego 13).
W niewielkim miasteczku na Ukrainie specjalnie przeszkolona  międzynarodowa grupa kryptoentomologów rozpoczyna serię genetycznych  eksperymentów. Do zadań naukowców należy wypracowanie nowych scenariuszy  żywieniowych w oparciu o wysokiej jakości błonnik występujący w lokalnej  biocenozie. Pozornie bezpieczny eksperyment w trybie natychmiastowym wymyka się  jednak spod kontroli… Nadchodzi czas mutantów…

http://filmogranie.blogspot.com/
http://www.facebook.com/event.php?eid=179352185470174
"]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Polska wygrywa na MFF Tofifest 2011"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/97"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/97</id>
		<updated>2011-07-01T20:15:00+02:00</updated>
		<content><![CDATA["Debiutanckie „Erratum” Marka Lechkiego wygrało główny konkurs Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest w Toruniu. Najlepszym krótkim metrażem został reprezentant Belgii „Pour toi je ferai bataille / For You I Will Fight” w reżyserii Rachel Lang, zaś zwycięzcą w konkursie polskim — „Młyn i krzyż” Lecha Majewskiego. Specjalne Złote Anioły odebrali też Jim Sheridan, Dagur Kári, Piotr Głowacki i Marcin Sauter.

Konkurs pełnometrażowych debiutów i drugich filmów ON AIR wygrał reprezentant Polski, film „Erratum” w reżyserii Marka Lechkiego. To jeden z najbardziej interesujących polskich debiutów ostatnich lat. To historia o próbie odwrócenia nieodwracalnego — swojego dotychczasowego życia. Biznesmen Michał musi pozostać kilka dni dłużej w rodzinnej miejscowości, z której kiedyś tak bardzo chciał uciec. Powracają wspomnienia, kumple z zespołu, marzenia… Przewodzi mu główna myśl — a może są rzeczy, które można jeszcze odwrócić?

Nagrodę za najlepszą reżyserię oraz Nagrodę im. Zygmunta Kałużyńskiego za najbardziej inspirującą scenę w filmach konkursowych otrzymał Slava Ross, reżyser „Siberia. Monamour” Jak bezlitosny, dziki atak psa, „Siberia…” jest poruszającą opowieścią o życiu i śmierci na marginesie społeczeństwa rosyjskiego. Akcja filmu koncentruje się w przestrzeni odciętego od świata gospodarstwa, w którym mieszka starzec z wnuczkiem. Oboje będą musieli stoczyć krwawą bitwę z siłami przyrody, by przetrwać do pierwszych dni wiosny. Film jest drugim dziełem Rossa, a pokaz w Toruniu jest polską premierą filmu.
Filmy On Air oceniało jury, w którym zasiadali: twórca „Zakochani widzą słonie” i „Nói albinói” islandzki reżyser Dagur Kári, zdobywca Złotych Lwów w Gdyni reżyser Borys Lankosz, twórca nagradzanej w Karlovych Varach „Matki Teresy od Kotów” scenarzysta i reżyser Paweł Sala, znakomity krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski oraz popularna polska aktorka Marta Żmuda-Trzebiatowska.

Drugi konkurs festiwalowy to międzynarodowy SHORTCUT przeznaczony dla filmów krótkometrażowych. Złotego Anioła w tym zestawieniu zwycięstwo odniósł reprezentant Belgii „Pour toi je ferai bataille / For You I Will Fight” w reżyserii Rachel Lang. To historia dziewczyny, która by zabliźnić rany po nieudanym związku wstępuje do francuskiej armii. Wbrew pozorom, film to opowiedziana w subtelny i delikatny sposób opowieść o młodej kobiecie, która poszukuje celu w życiu.
Filmy w Shortcut oceniało jury, w którego składzie znaleźli się znakomici reżyserowie młodego pokolenia — nagrodzona Europejską Nagrodą Filmową i Grand Prix Tofifest 2010 — Katarzyna Klimkiewicz oraz zdobywca niezależnych Złotych Lwów na FPFF Gdyni i Grand Prix Tofifest 2006 — Rafał Kapeliński. W jury zasiadała też dyrektor artystyczna Vilnius Film Festival „Kino Pavasaris” Santa Lingeviciute.

Konkurs filmów polskich FROM POLAND zwyciężył „Młyn i krzyż” Lecha Majewskiego. Mistyczne dzieło Majewskiego ożywia „Drogę krzyżową”, jeden z najbardziej klasycznych obrazów Pietera Bruegla, XVI-wiecznego holenderskiego malarza. Film od chwili premiery kilka miesięcy temu spotyka się z wyrazami zachwytu na całym świecie. Nagrodę w From Poland przyznawała swoimi głosami publiczność Tofifest.
Rozdano też sześć nagród specjalnych Tofifest:
Złotego Anioła Tofifest za odwagę w podejmowaniu trudnych tematów i wybitne osiągnięcia w kinie światowym odebrał Jim Sheridan. Irlandzki reżyser ma na koncie 6 nominacji do Oscara i takie arcydzieła jak „Moja lewa stopa” czy „W imię ojca”. Sheridan przebywał w Toruniu kilka dni w czasie których spotkał się z widzami i poprowadził lekcję mistrzowską — masterclass.
Islandczyk Dagur Kári otrzymał specjalnego Złotego Anioła dla Wybitnego Młodego Artysty Kina Europejskiego. Kári to twórca znakomitych „Zakochani widzą słonie / Dark Horse” oraz „Nói albinói”. Nagroda ta została przyznana dopiero po raz drugi. W ubiegłym roku zdobyła ja Julia Jentsch.
 
Flisaki Tofifest, nagrody dla wybitnych młodych twórców filmowych związanych z regionem kujawsko-pomorskim — otrzymali aktor Piotr Głowacki i dokumentalista Marcin Sauter. Pochodzący z Torunia Głowacki jest znany z takich filmów, jak „Dom zły” W. Smarzowskiego, „Oda Do radości” J. Komasy, seriali TV „Instynkt” i „1920. Wojna i miłość” oraz ról, na które czekamy — w „Bitwie warszawskiej” Jerzego Hoffmanna, czy „In Darkness” Agnieszki Holland i wielu innych. Wywodzący się z Bydgoszczy Sauter, to znany dokumentalista, autor nagradzanych na całym świecie filmów „Kino objazdowe”, „Za płotem”, „Pierwszy dzień” i pełnometrażowego debiutu, pokazywanego rok temu na Tofifest „Na północ od Kalabrii”. Flisak to nagroda tradycyjnie wręczana przez prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, najstarsza i jedyna tego typu w Polsce.
Przypomnijmy też dwie nagrody wręczone wcześniej.
Złotego Anioła za Niepokorność Twórczą otrzymał już podczas inauguracji festiwalu Jerzy Stuhr. Znakomity polski aktor i reżyser podkreślał duże znaczenie jakie ma dla niego ten Złoty Anioł: „Ta nagroda będzie dla mnie symbolem mojego całego, twórczego życia i tego co udało mi się stworzyć”.
Specjalnego Złotego Anioła Tofifest za otwieranie nowych horyzontów i twórczy wkład w kinematografię światową otrzymał czeski mistrz Jiří Menzel, twórca „Pociągów pod specjalnym nadzorem”. Nagrodę wręczono mu we wtorek i mówił przy tej okazji: „Jestem zaskoczony, że tak wielką uroczystość dla mnie przygotowano. Przynajmniej moja żona będzie wiedziała, że jestem wielkim człowiekiem” — jak zawsze zachowując wielki dystans do siebie samego."]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Zwycięzcą Złotego Anioła jest…"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/96"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/96</id>
		<updated>2011-07-01T19:46:36+02:00</updated>
		<content><![CDATA["Jak większość z Was wie, dzisiaj o godzinie 21.00 w Sali A Teatru Baj Pomorski będzie miał miejsce pokaz filmu-zwycięzcy tegorocznej edycji konkursu ON AIR. Jest nim debiutancki film Marka Lechkiego — „Erratum”.
Informacje o kolejnych nagrodach tegorocznego Tofifest — już wkrótce."]]></content>
	</entry>
	<entry>
		<title><![CDATA["Spotkania w czwartek i piątek"]]></title>
		<link href="http://www.tofifest.pl/pl/news/98"/>
		<id>http://www.tofifest.pl/pl/news/98</id>
		<updated>2011-07-01T18:00:00+02:00</updated>
		<content><![CDATA["Janusz Majewski: „Nie byliśmy święci”
 W czwartek na festiwalu TOFIFEST gościliśmy Janusza Majewskiego — reżysera filmu „Mała Matura 1947”. Polski film konkuruje w sekcji FROM POLAND z innymi głośnymi festiwalami i naprawdę ma duże szanse! Świadczy o tym chociażby wysoka pozycja w głosowaniu festiwalowej publiczności. 
 
„Mała matura 1947” zdążyła już zdobyć kilka prestiżowych nagród na festiwalach filmowych. Teraz przyszła pora na toruński festiwal. Już dzisiaj wieczorem przekonamy się kto zdobył tę nagrodę. „Opiekunem Małej Matury” na naszym festiwalu jest sam reżyser, Janusz Majewski. Toruńska publiczność miała okazję spotkać się z nim w Kinie Centrum w Centrum Sztuki Współczesnej.
Już na wstępie twórca filmu zdradził odbiorcom, iż wątki zawarte w jego filmie są w pewnym stopniu odzwierciedleniem jego historii z młodych lat. „W dużym stopniu są tu elementy autobiograficzne. Między innymi ważnym aspektem, który chciałem nakreślić w moim filmie był przyjazd z Lwowa do Krakowa i to, jak bardzo to wydarzenie odcisnęło się na psychice bohatera. Innym problemem była wciąż zmieniająca się okupacja. Raz była to okupacja sowiecka, następnie niemiecka, by później znów wróciła sowiecka” — informuje reżyser.
Sam Majewski przyznaje, że w jego filmie pojawiają się „ciasteczka polskiego kina”. Szczególnie mowa tu o rolach nauczycieli. „Marek Kondrat wrócił do świata filmu w imię starej przyjaźni. Jednak nie zagrzał na długo tego miejsca. Tym sposobem udało mi się wyciągnąć go na chwilę z umowy, jaką podpisał z pewnym bankiem. Co do reszty aktorów — praca z nimi była dla mnie wielką przyjemnością. Kiedy zna się dobrze zawód aktora, tak jak ja, trudno jest mnie oszukać, a za czym idzie również widzów. Aktorzy, z którymi współpracowałem, już wiedzą, że w bardzo krótkim czasie odgadnę ich pozy, reakcje, stąd pada wyzwanie w imię którego muszę wciąż na nowo poszukiwać swoich kreacji. A co najważniejsze, nie mogą się mnie wstydzić”.
Wyżej wspomniane elementy z własnej przeszłości zostały skonfrontowane na spotkaniu z dzisiejszą rzeczywistością. „Oczywiście tamte czasy to nie okres, kiedy to uczniowie pozwalali sobie założyć plastikowy kubeł na głowę nauczyciela. W tamtych czasach w polskich szkołach było o wiele więcej respektu. Ja swoją klasę bardzo dobrze wspominam. Za każdym razem, kiedy o nich myślę, automatycznie przywołują oni we mnie bardzo miłe wspomnienia. Dzisiaj jest inaczej, choć nie chcę mówić, że źle. My też nie byliśmy święci”.
Na pochwałę ze strony reżysera zasługiwali młodzi aktorzy, których obsadził w swoim filmie. „Chłopcy, którzy grają w «Małej Maturze» wychowywali się w zupełnie innych czasach. Ci młodzi z wielkim entuzjazmem podeszli do wyznaczonej pracy. Odnaleźli się w tym bardzo dobrze. Zresztą… od początku wyszedłem z założenia, że każdy człowiek umie zagrać siebie. Stąd też nie miałem oporów, by do głównych ról zaangażować amatorów. Młodość jest ta sama, tylko okoliczności są inne. Zdałem sobie sprawę, iż nie powinni oni mieć problemów z zagraniem samych siebie. A tak poza tym: to nie jest scena teatralna! Przy kręceniu filmów możemy sobie pozwolić na duble”.
Janusz Majewski, jako twórca, jest bardzo dobrym przykładem, że w swojej twórczości (jak dotąd pokazał) nie potrzebuje dubli. Filmy, które do tej pory wyszły „spod jego ręki” nagradzane są na prestiżowych festiwalach, a nowe tytuły doceniane są przez widzów. Po co się powtarzać, skoro wciąż można iść do przodu?
„Ten film powstał z pasji” — spotkanie z twórcami filmu „Proste pragnienia”
Obecni byli reżyser Marek Stacharski, producent Maciej Kubiak oraz odtwarzająca główną rolę Aleksandra Nieśpielak
„Ten film nie powstał z pasji wielu ludzi, dlatego że chcieli dać swój czas i energię. Po raz pierwszy pokażemy ten film przed publicznością, jest to dla nas bardzo ważne. Cieszymy się, że akurat w Toruniu, bo to przepiękne miasto” — tymi słowami reżyser Marek Sacharski zapowiedział projekcję swojego filmu Proste pragnienia w czasie szóstego dnia Tofifestu.
Proste pragnienia to smutna, surowa opowieść o życiu małych, szarych ludzi, którzy z dnia na dzień starają się zrobić coś, aby poprawić swój dotychczasowy byt. Skomplikowane relacje rodzinne, bezrobocie i wiele innych problemów sprawiają, że bohaterowi są zupełnie zagubieni i bezradni wobec tego co ich spotyka.
„Proste pragnienia to relacje z innym człowiekiem. To historia o potrzebie bliskości drugiej osoby” — wyjaśniała aktorka grająca główną rolę Aleksandra Nieśpielak.
Film nie powstałby gdyby nie pomoc miasta Przemyśl, gdzie miejsce ma cała akcja opowieści.
„Scenariusz powstawał z myślą o Przemyślu, który jest również bohaterem filmu. Jest to moje miasto rodzinne, dlatego właśnie je wybrałem. To opowieść o ludziach takich jakich znamy, jakich codziennie spotykamy na ulicy” — mówił reżyser.
Proste pragnienia nie są jedną z kolorowych superprodukcji, które ostatnio zalewają nasze kina. Uroku obrazowi dodaje obecność młodych bohaterów, którzy zostali zagrani przez zupełnych amatorów wyłonionych na castingu w Przemyślu.
„Lubię pracować z młodymi ludźmi, którzy nie są aktorami zawodowymi. Pracuje się z nimi zupełnie inaczej, ponieważ oni wcielają się w swoje role instynktownie. Świetnie jest ich obserwować w czasie pracy na planie” — opowiadała o swoich doświadczeniach Aleksandra Nieśpielak.
Tofifest jest pierwszym festiwalem, który zaprosił do siebie twórców z filmem Proste pragnienia. Podobno ekipa rusza dalej i niedługo będą mieli okazję obejrzeć ten obraz również inni uczestnicy festiwali. Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia.
Nowy personalizm w Erratum
Powiedzmy, że jestem gościem mieszkającym w Ameryce. „Biorę” samolot linii American Airlines, najlepiej z JFK (bo żeby dodać prawdziwości jestem oczywiście Nowojorczykiem), potem Okęcie, trochę dziurawa droga krajowa nr 10, krajobraz jałowy i bez zaskoczenia — zjazd do Torunia pod sam Baj. W drzwiach mijam Kotysa, choć jeszcze nie wiem, że to on i punktualnie o 17:00 zaczynam oglądać „Erratum”. Jest czwartek, 5 dzień festiwalu Tofifest.
Amerykańska perspektywa w kinie od europejskiej (zwłaszcza kina wschodnioeuropejskiego) różni się tym, że na Nowym Kontynencie stawia się na akcję i dzianie się. W kinie amerykańskim nie grają postacie, nie ma tam osoby, z którą widz mógłby się utożsamiać. Bohater zawsze jest kinowymi ujęciami, zbiorem emocji, plątaniną zdarzeń, które tylko powodują jego wewnętrzną destrukcję, tak by jego sylwetka łagodnie wpisała się w suspens zakończenia filmu. Bohater nigdy się nie ujawnia.
Natomiast w kinie europejskim nadal niezwykle widoczna jest ufność w świecie, który na ekranie się przewija: uczucia i działania bohaterów wpisują się w krajobraz — postacie przeżywają wszystko szczerze i namacalnie, ich działanie widoczne jest na polnej drodze, w chacie, w barze i spotkaniach z ojcem. Taki jest właśnie nowy personalizm w doskonałym debiucie Marka Lechkiego. „Eratum” jest pewną filmową obietnicą, że Michał (świetna rola Tomasza Kota) w widzu poruszy (jakie to okropne słowo, w filmoznastwie polskim niestety już zupełnie wytarte i ocierające się o komunał!) którąś ze strun jego emocji, stanie się jego wewnętrznym barometrem moralności i utożsami się z chociaż najmniejszą częścią widza.
„Nie mogę oglądać amerykańskich filmów akcji, być może ze względu na swój wiek. Ich montaż, zbyt dynamiczny, odzierający, agresywny i nachalne efekty specjalne zupełnie mi nie odpowiadają. Lubię kino subtelne — takie jak «Erratum»” — mówił po projekcji filmu Ryszard Kotys, który w „Erratum” stworzył genialną kreację ojca Michała. „Praca na planie była dla mnie wielką przyjemnością. Uważam, że Tomasz Kot posiada wielki talent aktorski i doskonale zbudował swoja postać w filmie. Uważam też, że dobrze się uzupełnialiśmy — relacja ojca z synem zagrana została właściwie w ciszy — to była osobliwa, męska historia praktycznie bez słów”.
W filmie akcja dzieje się jakby wstecz. Michał jedzie do miasta swojego urodzenia, aby załatwić sprawę o którą prosi go szef i od razu wracać. Sprawy przybierają jednak inny obrót. Michał musi pozostać tu parę dni dłużej. Chodząc po mieście spotyka bliskie mu niegdyś osoby, natrafia na znajome miejsca. Powoli odzywa się w nim coś, o czym dawno zapomniał. Powraca wszystko to, od czego człowiek uciec nie może.
„Dla mnie podróż na plan filmowy do Wrocławia też była okazją do spotkania swoich dawnych znajomych i przyjaciół, z którymi kręciłem filmy za czasów świetności wrocławskich studiów filmowych” — mówił Kotys, być może ujawniając ten sam błysk w oku, który widać było co i rusz w bliskich, intymnych ujęciach twarzy Michała z „Erratum”.
Ryszard Kotys największe role grał w teatrze, a film był niejako „dodatkiem”. Na dużym ekranie zagrał ponad 150 ról, często niezwykle charakterystycznych. W teatrze osiągnął już wszystko — w sztukach Szekspira zagrał w sumie po kilka różnych postaci z obsady jednego dramatu. Dziś, zwłaszcza przez młodzież kojarzony jest głównie z roli Paździocha z „Świata według Kiepskich”: „Zastanawia mnie dokąd zmierza współczesna telewizja i wychowanie dzieci, które często nie potrafią rozróżnić mnie realnego od tego z serialu”.
Jest około godziny 9:00 p.m. Wychodzę z kina z łezką w oku, wzruszony polskim filmem i pełen tęsknoty za kinem amerykańskim tego formatu, którego nigdy nie było."]]></content>
	</entry>
	</feed>
 

