X  Używamy plików cookie i podobnych technologii w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.  Dowiedz się więcej. 

„Gamer” Olega Sentsova – czyli o grze filmowej i grach politycznych

fot. Marcin Łaukajtys

GG – „Good Game” - to wyraz uznania przekazywany sobie przez graczy komputerowych po zakończeniu rozgrywki. To także fraza ważna dla Alexa „Kossa” - tytułowego gracza z filmu Gamer Olega Sentsova. W piątek, w ramach pasma Niepokorni, po seansie spotkaliśmy się ze współproducentką obrazu – Olgą Zhurzhenko.

Oleg Sentsov od 2014 roku przebywa w rosyjskim więzieniu pod zarzutem planowania zamachu terrorystycznego. – Wcześniej brał udział w Majdanie, angażował się też m.in. w działania „Automajdanu”. Wstawiało się za nim wiele osób ze świata kultury, m.in. Daniel Olbrychski. Także w Toruniu działa grupa osób starających się zwrócić uwagę społeczeństwa na sytuację ukraińskiego reżysera. Aktywiści pojawili się także na piątkowym spotkaniu z wyrazami wsparcia dla reżysera.

Niestety obecnie nie ma możliwości kontaktu z Sentsovem. Dochodzi do siebie po strajku głodowym, więc nawet gdyby otrzymał wiadomość, nie byłby w stanie na nią odpowiedzieć. Rozmowa dotyczyła więc przede wszystkim produkcji oraz postprodukcji Gamera i sytuacji kinematografii na Ukrainie.

Sentsov był zawodowym graczem komputerowym i stąd pomysł na nakręcenie filmu o graczach – środowisku równie wyobcowanym w rzeczywistości, jak i w filmie. Reżyser prowadził nawet kiedyś klub dla graczy i większość postaci w filmie została zagrana właśnie przez członków tego klubu. Tak więc pomimo braku doświadczenia aktorskiego, odtwórcy głównych ról nie mieli problemu z wczuciem się w swoje postaci. Efekt jest niepokojący – widzimy tłum ludzi, z których każdy jest we własnym świecie, odcięty od innych, ze słuchawkami na uszach i wpatrzony w ekran. Nasuwa się także skojarzenie ze sportem – Alex ciężko trenuje, by zdobyć mistrzostwo, staje się nawet swego rodzaju gwiazdą, ale jednak widać w tym wszystkim swoisty wewnętrzny brak. Film był przez to porównywany do 400 batów François Truffauta, choć – jak wyznaje współproducentka – twórcy nie zamierzali odnosić się do dzieła francuskiego reżysera.

Gamer to pełnometrażowy debiut Sentsova, który został dobrze przyjęty, mimo że twórcy dysponowali niewielkim budżetem, przez co nie dało się osiągnąć profesjonalnej jakości dźwięku. Film miał swoją premierę na festiwalu w Rotterdamie, a ukraińscy urzędnicy, którzy wcześniej odmówili przyznania środków na realizację projektu, sami zgłosili się do producentów, oferując finansowanie postprodukcji Gamera i realizacji następnego filmu. W Gamerze ścieżkę dźwiękową trzeba było w dużej mierze nagrywać od nowa, by film miał jakość pozwalającą na wyświetlanie go w kinach. Natomiast realizację następnego filmu przerwało zaangażowanie reżysera w Majdan i jego sprzeciw wobec aneksji Krymu, a w końcu aresztowanie przez rosyjską FSB.

Kinematografia ukraińska przeżywa obecnie rozkwit. W zeszłym roku podwoił się budżet przeznaczony na wspieranie rodzimych produkcji, a tematyka skupia się przede wszystkim wokół dwóch osi: konfliktu z Rosją i odzyskiwania historii po latach ideologicznej dominacji sowieckiej propagandy. Niestety, nie można przewidzieć, czy Sentsov będzie jeszcze miał możliwość dalszego udziału w tym renesansie. Na razie grozi mu 20 lat więzienia o zaostrzonym rygorze.

Marek Safij

W tym dziale również

Google Translate

Aktualności Tofifest