X  Używamy plików cookie i podobnych technologii w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.  Dowiedz się więcej. 

Najlepsze czy najgorsze wakacje? „Każdy ma swoje lato” na 19. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Tofifest. Kujawy i Pomorze

fot. Wojtek Szabelski / szabelski.com

Każdy ma swoje lato, debiutancki film uznanego dokumentalisty Tomasza Jurkiewicza, przyjechał na toruński festiwal świeżo po sukcesie na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film”, na którym otrzymał kilka ważnych nagród. Po seansie widzowie spotkali się z reżyserem oraz odtwórczynią głównej roli — Sandrą Drzymalską.

Ten ponad godzinny film wykorzystuje garść znajomych motywów. Jednak znakomite wykorzystanie topografii Trzebini i okolic, spokojne, uważne oko kamery oraz trafnie dobrana obsada sprawiają, że historie osnute wokół czwórki bohaterów nas intrygują. Choć mamy wgląd jedynie we fragmenty ich przeżyć i doświadczeń, to odczuwamy, że za ich zachowaniami i słowami kryją się inne głębsze emocje oraz pragnienia, którym nudny prowincjonalny rytm nie daje ujścia.

Po obejrzeniu filmu widzowie mieli okazję dowiedzieć się więcej o pomyśle na film i procesie realizacyjnym podczas rozmowy z reżyserem filmu, Tomaszem Jurkiewiczem oraz z aktorką Sandrą Drzymalską. Jurkiewicz przyznał, że od dawna chciał zrealizować film osadzony w Trzebini, którą doskonale zna, natomiast praca nad scenariuszem trwała długo i obejmowała wiele zmian. Dodał, że zależało mu ukazaniu tych zwykłych miejsc, tak mocno wrośniętych w życie codzienne, z nieco innej perspektywy, tak jakby z zaplecza, po godzinach. Widać w takim podejściu doświadczenie Jurkiewicza jako dokumentalisty, obserwatora okruchów otaczającej nas rzeczywistości. Twórca w zajmujący sposób opowiedział także o okolicznościach poznania i zatrudnienia wszystkich głównych aktorów, oraz o trudnościach w znalezieniu młodego aktora do kluczowej roli w filmie. Jednak z ostatecznego rezultatu jest bardzo zadowolony.

Sandra Drzymalska zgodziła się z nim, komplementując grę oraz osobowość Nicolasa Przygody. Dodała także, że scenariusz pozwalał jej na bardziej naturalne, intuicyjne granie. Ponadto wcielanie się w postać inną od niej samej, pozornie bardzo otwartą, a w rzeczywistości uciekającą przed głębszymi emocjami i relacjami, było dla niej ważnym i ciekawym doświadczeniem. Sądząc po pytaniach widzów, można stwierdzić, że Każdy ma swoje lato w swojej pozornej zwykłości wywołał całą gamę odczuć i pewnej nostalgii, jaką są w stanie wywołać jedynie wspomnienia letnich dni spędzonych w małomiasteczkowych okolicznościach przyrody.

Ewa Pakalska

W tym dziale również

Google Translate

Aktualności Tofifest