X  Używamy plików cookie i podobnych technologii w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.  Dowiedz się więcej. 

Kino zrobione „na energii”. „Ostatni Komers” oraz spotkanie z Sandrą Drzymalską i Dawidem Nickelem

fot. Wojtek Szabelski / szabelski.com

W sobotę odbył się pokaz nagradzanego m.in. na festiwalu w Gdyni filmu „Ostatni Komers”. Jest to debiut reżyserski Dawida Nickela, znanego ze współpracy z Małgorzatą Szumowską. Po pokazie odbyło się spotkanie z reżyserem oraz odtwórczynią jednej z głównych ról, Sandrą Drzymalską. Aktorka odebrała w tym roku specjalną nagrodę Tofifest. Kujawy i Pomorze — Złotego Anioła Bella Women.

Skąd pomysł na film o nastolatkach?

Film jest pełen naturalnej, młodzieńczej energii, która udziela się widzom — tym, którzy są gotowi ją przyjąć — podkreślił prowadzący spotkanie krytyk Łukasz Maciejewski. Reżyser przyznał, że chciał opowiedzieć osobistą historię — zauroczenia, które przeżył jako nastolatek. Początkowo miał być to krótki metraż. Jednak z czasem wykiełkował pomysł na pełnometrażową fabułę. Połączyliśmy te wątki z motywami z powieści Anny Cieplak „Ma być ciepło”. Podkreślał też, że w Polsce brakuje kina o nastolatkach. Jest to pewna luka, nie ma dobrych filmów o tej tematyce albo są one kręcone z perspektywy innego pokolenia. Chcieliśmy tę lukę wypełnić.

Filmowa improwizacja

Laureatka Złotego Anioła Bella Women — Sandra Drzymalska — zapytana o charakter pracy na planie, przyznała, że było na nim dużo improwizacji. Znałam ramy filmu, ale pozostała też pewna dzikość. Chcieliśmy zrobić ten film na energii. Myślę, że udziela się ona widzom. Część osób z planu było amatorami — osobami bez wykształcenia aktorskiego. To przełożyło się na specyficzny rodzaj energii i pracy.

W filmie pojawia się wątek osób LGBT+. Jak przyznał reżyser, sam jest wyoutowanym gejem, więc było to dla niego naturalne. Zapomniałem, że dla niektórych to jest wciąż jakiś t e m a t, że może to być szokujące. Mam nadzieję, że niedługo przestanie tak być. Pytanie, jak długo będziemy przecierać te szlaki w polskim kinie?

To jest tak, jakby ktoś zabrał ci ukochaną osobę i nagle postawił mur. Pozwólmy każdemu kochać tego, kogo chce. Miłość to miłość — tak odniosła się do tego wątku Drzymalska.

„Ostatni Komers” będzie dostępny na platformie VOD festiwalu Tofifest. Kujawy i Pomorze do 12 lipca. Zachęcamy do obejrzenia zarówno tego, jak i pozostałych filmów festiwalowych dostępnych online.

Angelika Jasiulewicz

W tym dziale również

Google Translate

Aktualności Tofifest