X  Używamy plików cookie i podobnych technologii w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.  Dowiedz się więcej. 

„Literatura a film” — spotkanie z Igorem Brejdygantem i Robertem Małeckim

fot. Wojtek Szabelski

W czwartek, 30 czerwca 2022 roku w Książnicy Kopernikańskiej odbyło się pierwsze w historii Tofifestu spotkanie z literaturą, którego uczestnikami byli: Igor Brejdygant — pisarz i scenarzysta oraz Robert Małecki — autor kryminałów. Spotkanie poprowadził Jarosław Jaworski.

Głównym tematem spotkania, zgodnie z tytułem „Literatura a film”, były filmowe adaptacje książek na przykładzie literatury kryminalnej, którą zajmują się obaj panowie. Mogliśmy dowiedzieć się jak wygląda proces twórczy, w jaki sposób buduje się fabułę powieści kryminalnej oraz czym jest sama zbrodnia.

Czy czasami ekranizacja może zabić książkę? — na to pytanie odpowiedział Igor Brejdygant.

Może i wielokrotnie to się zdarzyło, ale nie wynika to z różnic między językami, które oczywiście istnieją, ale wynika raczej z tego, że ktoś to zrobił nieudolnie. Są dwa inne sposoby opowiadania. Historia jako taka jest historią i można do niej przyłożyć różny język. Ja mam taką zasadę adaptacyjną, że przede wszystkim mam na celu przenieść charakter książki. Jest to rzecz najbardziej ulotna w powieści.

Na spotkaniu mogliśmy także poznać stosunek autorów do samego zła.

To nie jest tak, że interesuje mnie to, jakie to zło jest. Nie będę filozofować na temat tego, skąd na świecie zło. Nie, raczej wydaje mi się, że jest to pretekst, aby opowiadać w ogóle rożnego typu historie o nie raz zupełnie innych zdarzeniach, o innych uczuciach, o innych emocjach, o pewnych problemach społecznych — mówił Robert Małecki.

Literatura kryminalna w dzisiejszych czasach staje się niejako pretekstem do przekazania treści, wykraczających poza jej kanon, co jednocześnie sprawiaj, że zyskuje ona coraz więcej czytelników. Tego dotyczyło jedno z pytań:  Czy kryminał jest pretekstem do tego, aby opowiedzieć coś o ludziach?

Boje się w ten sposób mówić o moich książkach. Jak mi powiedziano kiedyś w wydawnictwie, bardzo to jest fajne panie Igorze, ale to niestety trafi na półkę literatura piękna i sprzedamy tego 12 sztuk. Czytelnik lubi kryminał. Jest to też mój gatunek, który lubię uprawiać, nawet jeżeli gdzieś tam odjeżdżam w kierunku pogłębionej psychologii lub problemów społecznych, to ta historia kryminalna pozostaje — odpowiedział Igor Brejdygant.

Serdecznie zachęcamy państwa do sięgnięcia po powieści autorstwa naszych gości Igora Brejdyganta oraz Roberta Małeckiego.

Konstancja Gołębiowska

W tym dziale również

Google Translate

Aktualności Tofifest